Obserwatorzy

czwartek, 10 stycznia 2013

Koszula w kratkę.

Mój piękny, kolorowy, prezent gwiazdkowy ;) Nieźle się umęczył razem ze mną podczas 24 godzinnej podróży do Lublina i z powrotem. Uwielbiam tłuc się PKSem 500 km w jedną stronę i po godzinie wracać! Co prawda powrót już ukochaną koleją, ale ostatnio życzliwa osoba nastraszyła mnie pluskwami atakującymi podróżnych ;] Na szczęście dojechałam w jednym kawałku. Moja koszula też.




I jeszcze małe zakupy kosmetykowe (róż dostałam w prezencie, żeby nie było, że ktoś się obrazi, że nie wspomniałam!).

Korektor Maybelliine - polecam

Róż Inglot - polecam

Cień do powiek Maybelline Colorama - NIE polecam! Chyba nie bez powodu nie mieli testera... kolor w pudełeczku bardzo ładny, ale nie ma nic wspólnego z tym, który jest widoczny (a raczej niewidoczny) na powiece. Może Wam kiedyś zaprezentuję ;P




koszula i pasek - Reserved | dżinsy - Levis | buty - HD

7 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz, zakolczykowańcu! :D
    ach Lublinek, jeszcze miesiąc i też do niego zawitam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram, bardzo ładnie wyglądasz, koszula gites :) ja mam całą masę ''krat'' mój chłopak też.. czasami wyglądamy jak para drwali, którzy dopiero wyszli z lasu ;d

      Usuń
  2. W takim razie musisz mi kiedyś pokazać jakieś extra miejsca w Lublinie, bo póki co mi się tylko ze szpitalem kojarzy :[

    Buziak :* :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nawet takie jedno ulubione jeśli chodzi o miejsce do picia piwa :D
      jak będziesz zamierzała odwiedzać Lublin to krzycz do mnie :D

      Usuń