Mój piękny, kolorowy, prezent gwiazdkowy ;) Nieźle się umęczył razem ze mną podczas 24 godzinnej podróży do Lublina i z powrotem. Uwielbiam tłuc się PKSem 500 km w jedną stronę i po godzinie wracać! Co prawda powrót już ukochaną koleją, ale ostatnio życzliwa osoba nastraszyła mnie pluskwami atakującymi podróżnych ;] Na szczęście dojechałam w jednym kawałku. Moja koszula też.
I jeszcze małe zakupy kosmetykowe (róż dostałam w prezencie, żeby nie było, że ktoś się obrazi, że nie wspomniałam!).
Korektor Maybelliine - polecam
Róż Inglot - polecam
Cień do powiek Maybelline Colorama - NIE polecam! Chyba nie bez powodu nie mieli testera... kolor w pudełeczku bardzo ładny, ale nie ma nic wspólnego z tym, który jest widoczny (a raczej niewidoczny) na powiece. Może Wam kiedyś zaprezentuję ;P
koszula i pasek - Reserved | dżinsy - Levis | buty - HD
świetnie wyglądasz, zakolczykowańcu! :D
OdpowiedzUsuńach Lublinek, jeszcze miesiąc i też do niego zawitam :D
popieram, bardzo ładnie wyglądasz, koszula gites :) ja mam całą masę ''krat'' mój chłopak też.. czasami wyglądamy jak para drwali, którzy dopiero wyszli z lasu ;d
UsuńW takim razie musisz mi kiedyś pokazać jakieś extra miejsca w Lublinie, bo póki co mi się tylko ze szpitalem kojarzy :[
OdpowiedzUsuńBuziak :* :D
mam nawet takie jedno ulubione jeśli chodzi o miejsce do picia piwa :D
Usuńjak będziesz zamierzała odwiedzać Lublin to krzycz do mnie :D
koszula ładna ładna ;D
OdpowiedzUsuńśliczna koszula :)
OdpowiedzUsuńoddaj koszulę..;D
OdpowiedzUsuń